Prusy – od księstwa lennego do suwerennego królestwa

10 kwietnia 1525 roku na rynku krakowskim odbyła się uniezwykla ceremonia. Od rana na ulicach zgromadziły się tłumy ludzi. Na ustawionym pośrodku rynku tronie królewskim, który znajdował się na obitym czerwonym suknem podium, zasiadł Zygmunt I ubrany w uroczysty strój koronacyjny królów polskich. Siedzącego w majestacie króla otaczali liczni dostojnicy polscy. Obok tronu stanął wojewoda Hieronim Łaski, trzymający na rękach czteroletniego następcę tronu Zygmunta Augusta. Bona wraz ze swoją świtą przyglądała się całej uroczystości z okien jednej z kamienic rynku. Obecni byli pośredniczący w ugodzie książę Fryderyk legnicki i margrabia Jerzy, a także poseł węgierski, Jan Statilius, bawiący właśnie w stolicy Polski.

Ceremonię rozpoczęły uroczyste przemowy posłów Albrechta, którzy na klęczkach prosili króla, aby swojego siostrzeńca na powrót przyjął do łask i nadał w lenno księstwo w Prusach.

Podkanclerzy Piotr Tomicki odpowiedział, że król gotów jest przychylić się do próśb krewniaka i gotów jest nadać mu w lenno księstwo, o które prosi. Wówczas dopiero Albrecht wjechał konno na plac. Zeskoczywszy z konia pieszo wszedł po stopniach na podium, a następnie na kolanach dziękował za obietnicę oddania mu w lenno księstwa. Król dokonał teraz aktu symbolicznej inwestytury lennika na nowe, świeckie księstwo w Prusach. Następnie Albrecht złożył przysięgę trzymając rękę na Ewangelii i oświadczając, że będzie wierny i posłuszny królowi Zygmuntowi i jego następcom. Po złożeniu przysięgi król trzykrotnie uderzył go mieczem, pasując w ten sposób na swojego wasala.

Ta ceremonia zakończyła konflikt pomiędzy Państwem Zakonnym i Polską i pokojowo ułożyła stosunki pomiędzy nimi. Na miejsce tego pierwszego powstało świeckie księstwo w Prusach. Był to wielki sukces Albrechta Hohenzollerna, który w trudnej sytuacji potrafił znaleźć rozwiązanie, które uczyniło zeń dziedzicznego księcia w Prusach, zależnego wprawdzie od Polski, ale zawsze władcę.

Sekularyzacja Prus nie napotkała oporu ani ze strony Kościoła, ani braci zakonnych. Jedynie siedmiu rycerzy wiernych swym płaszczom z czarnymi krzyżami opuściło kraj. Ludność zachowała bierność a w miastach szybkie postępy reformacji zapewniły nowemu władcy pełne poparcie. Do 1618 r Prusy Książęce stanowiły kraj o ustroju typowo stanowym. Było to związane z chorobą następcy Albrechta jego synem Albrechtem Fryderykiem i rządami książąt kuratorów z dynastii Hohenzollernów przebywających najczęściej poza Prusami. Wyjątek stanowił okres od 1577 do 1603, kiedy to księstwem rządził książę Jerzy Fryderyk z Ansbach, łamiąc opór stanów, które nadaremnie szukały wsparcia u Stefana Batorego. Hohenzollernowie stale dbali o potwierdzanie prawa uzyskanego od Króla Zygmunta Augusta w 1569 roku, do ewentualnego następstwa w lenno po chorym księciu. Po śmierci margrabiego Jerzego Fryderyka kuratelę nad Albrechtem Fryderykiem uzyskał Joachim Fryderyk pierwszy przedstawiciel linii brandenburskiej, który objął władzę w Prusach Książęcych. Nie został jednak przyjęty z otwartymi rękoma przez mieszkańców tej ziemi. W okresie tym istniało tam stronnictwo tzw. kwerulantów, których celem było jak najbliższe związanie księstwa z Polską i zapewnienie swobód wzorowanych na tych jakie posiadała polska szlachta. Jednak po stronie nowego księcia opowiedziało się grono magnatów tej szlachty, która w służbie książęcej widziała drogę do zrobienia kariery. Również zwycięstwo kontrreformacji w Polsce, skutecznie odstraszało ludność Prus przed ściślejszym z nią związkiem i działało na korzyść Hohenzollernów brandenburskich. Elektor Joachim Fryderyk dla dodatkowego zapewnienia sobie praw do księstwa ożenił się z córką księcia Albrechta Fryderyka a swojego syna, Jana Zygmunta, ożenił z drugą jego córką.

Po śmierci Joachima Fryderyka opozycja kwerulanów na próżno dążyła do włączenia Prus Książęcych do Rzeczpospolitej. Zygmunt III nadał w 1609 roku kuratelę elektorowi Janowi Zygmuntowi.  Jakkolwiek zależność księstwa od zwierzchniej władzy krolów polskich była znaczna, to jednak dalsze wydarzenia otworzyły elektorom brandenburskim upragnione możliwości na przyszłość. W 1611 roku na sejmie, decyzją Zygmunta III Wazy uznano elektora Jana Zygmunta i jego sukcesorów za następców Albrechta Fryderyka. W 1618 roku po śmierci Albrechta Fryderyka, elektorzy bez trudu uzyskali następstwo po nim, jednak śmierć Jana Zygmunta w roku 1619 spowodowała, że jego następca, Jerzy Wilhelm, długo bo aż do 1621 roku czekać musiał na przyznanie mu praw lennych do Prus Książęcych, a osiągnął to przy poparciu króla. Dzięki jego długim rządom, trwającym do 1640 roku, ostatecznie utrwalił on prawa Marchii do Prus.

Państwo prusko – brandenburskie nie było tworem jednolitym. Było typowym państwem dynastycznym, w którym władca jednoczył w swym ręku liczne terytoria z różnych tytułów prawnych. Terytoria te natomiast prowadziły całkiem odrębną politykę zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną. W 1619 roku dzięki uzyskaniu przez elektora Jana Zygmunta księstwa pruskiego w lenno, posiadłości elektorskie liczyły ponad 81 tysięcy km2. W skład tych posiadłości wchodziła Marchia Brandenburska, którą elektor władał z tytułu swojej godności elektorskiej i margrabiego, na zachodzie Rzeszy znajdowały się księstwo Jülich-Kleve, hrabstwa Ravensberg, Mark i Limburg. Z punktu widzenia elektora najważniejszym terytorium stały się Prusy, które znajdowały się poza terytorium Rzeszy, co pozwalało uniezależnić się w pewnym stopniu od Cesarza i przetrwać tam ciężkie czasy wojny trzydziestoletniej, podczas której elektor i jego kraje, pozbawione własnej siły zbrojnej stały się przedmiotem w rozgrywkach wielkich wodzów i armii i dostarczycielem zaopatrzenia dla nich.

Początkowo najsilniejszym gospodarczo terytorium były Prusy Książęce, które korzystały ze sprzyjającej w XVI wieku koniunktury na eksport zboża, wykorzystując w tym celu zaplecze polskie i litewskie. Pozostawały w tyk okresie w ścisłych kontaktach z Holandią i Anglią. Jednak straty wywołane wojnami szwedzkimi i zarazami z początku XVII wieku oraz przemiany w zakresie koniunktury na eksport zboża, spowodowały, że pod koniec XVII wieku terytorium to zacznie coraz bardziej odstawać od pozostałych krajów elektora. Podobna sytuacja panowała w Brandenburgii i  Pomorzu Zachodnim, które początkowo również korzystały z koniunktury na eksport płodów rolnych, później jednak narażone były na ogromne straty wywołane działaniami wojennymi podczas wojny trzydziestoletniej. Jednak dzięki wysiłkowi w drugiej połowie XVII w. zniszczenia wojenne zostały zrekompensowane. Terytoria zachodnie Hohenzollernów w znacznym stopniu różniły się od ich wschodnich posiadłości. Charakteryzowały się one, podobnie jak inne kraje zachodnie, wysokim rozwojem miast i handlu, a także przemysłu manufakturowego. Pomimo jednak silniejszej pozycji mieszczaństwa i nowocześniejszego rolnictwa, opartego głównie na gospodarce samodzielnego chłopa – dzierżawcy ziemi, nie mogły one odgrywać poważniejszej roli ani społecznej ani politycznej, ze względu na swoje peryferyjne położenie względem centrum państwa prusko – brandenburskiego, jak i swój globalnie niewielki potencjał ekonomiczny.

Elektor Jan Zygmunt dokonał jeszcze jednej znamiennej rzeczy. Otóż w 1613 roku pomimo oporów stanów Marchii, reprezentujących stanowisko luterańskie, wraz z dynastią zmienił wyznanie na Kalwinizm. Ta zmiana wyznania spowodowała również kłopoty w Prusach Książęcych, których stany podobnie jak i stany Brandenburgii, bardzo niechętnie przyjęły tą wiadomość. Dzięki takiemu antagonizmowi religijnemu Hohenzollernowie musieli wkroczyć na drogę tolerancji religijnej, walcząc bowiem o swobody religijne dla kalwinów w swych luterańskich krajach, musieli stosować tolerancję wobec innych religii.

Jan Zygmunt przekazał rządy w państwie swojemu synowi, Janowi Wilhelmowi  już w 1619 roku. Spowodowane to było jego chorobą, która w niedługim czasie, bo w styczniu 1620 roku spowodowała jego śmierć. Nowy elektor według jednomyślnej opinii zarówno współczesnych mu jak i historyków, był władcą słabym i pozbawionym energii, która charakteryzowała jego syna Fryderyka Wilhelma. Jego rządy miały miejsce w okresie wielkich konfliktów europejskich, wojny trzydziestoletniej i konfliktu polsko – szwedzkiego. Działanie wojenne nie ominęły żadnej części jego państwa, a największe koszty poniosła ludność zamieszkująca te tereny. Elektor, będąc przedmiotem rozgrywek wielkich mocarstw, miotał się pomiędzy neutralnością, która w zaistniałych warunkach nie miała racji bytu, a wymuszanymi sojuszami to z Cesarzem, to znów ze Szwedami. Jedynym jego sukcesem było umocnienie swojej władzy w Prusach, gdzie w 1620 roku wprowadził kodyfikację prawa pruskiego: Preussische Landrecht. Stał się też gwarantem układu zawartego w Starym Targu pomiędzy Rzeczpospolitą a Szwecją, w którym uczestniczył jako pośrednik.

Śmierć króla polskiego Zygmunta III w 1632 roku dała mu szansę uzyskania dodatkowych korzyści w okresie elekcji. Chodziło mu głównie o zapobieżenie ingerencji polskiej w wewnętrzne sprawy pruskie, a także o miejsce w senacie dla siebie i zgodę na składanie hołdu przez posłów. Dzięki zaangażowanie Władysława IV w politykę północną, który liczył na poparcie elektora wiele spraw załatwionych został po myśli Jerzego Wilhelma. Rzeczpospolita zrezygnowała z możliwości szerszej ingerencji w sprawy Księstwa, ograniczała też zakres uprawnień apelacyjnych sądów królewskich.  Król zgodził się również na złożenie hołdu  przez posłów, co też nastąpiło 21 marca 1633 roku. Jednak w wyniku dalszych działań wojennych Prusy Książęce zajęte zostały przez wojska polskie a władza tam powierzona polskiemu namiestnikowi, którym został Ossoliński. Nigdy wcześnie ani później wizja inkorporacji Prus Książęcych do  Rzeczpospolitej nie była tak realna. Jednak w wyniku rozejmu w Sztumskiej Wsi elektor odzyskał władzę w Prusach. Równocześnie zerwał on ze Szwedami i przeszedł do obozu cesarskiego, któremu pozostał wierny już do śmierci. Jego syn i następca Fryderyk Wilhelm otrzymał miano Wielkiego Elektora. Gdy obejmował władzę – „był osobowością naładowaną energią. Łatwo się zapalał jak i unosił, był jednakże w swym działaniu w ostatecznym rozrachunku roztropny i dalekowzroczny, przy czym za generalne wskazanie służyły mu głęboka religijność prawowiernego kalwina”.[1] Stan rzeczy jaki zastał nowy władca był alarmujący. W liście byłego kanclerza Götzena można przeczytać: „Pomorze stracone, Jülich stracony, Prusy trzymamy jak węgorza za ogon, a Marchię chcemy przefujarzyć”.[2] Brandenburgia w dalszym ciągu była biernym uczestnikiem wojny trzydziestoletniej a większość posiadłości była spustoszona. Zmusiło to elektora do pójścia na ustępstwa względem stanów pruskich dzięki czemu w 1641 roku mógł objąć władzę w Prusach Książęcych, składając jednocześnie 7 października hołd królowi polskiemu zaraz po zakończeniu obrad sejmu. Był to ostatni hołd złożony przez władcę Prus Książęcych. Polityka elektora w pierwszych latach jego panowania nastawiona była na konsolidację pokojowymi środkami wewnętrznych spraw państwa. Stąd kontentował się dochodami z ceł i domen w Prusach. Najważniejszym jednak problemem pozostawała polityka zagraniczna, którą kierował hrabia Schwarzenberg, były minister jego ojca. Będąc w niełasce nowego elektora ciężko zachorował i zmarł w marcu 1641 roku. Pozwoliło to Fryderykowi Wilhelmowi kupić całość władzy w swoich rękach. Pierwszym krokiem elektora było stworzenie za wszelką cenę armii, która pozwoliła by mu stać się podmiotem polityki europejskiej. Stopniowo opanował on sytuację w swoich zachodnich posiadłościach, ale ważniejszą sprawą były losy Pomorza Zachodniego, do którego Hohenzollernowie rościli sobie pretensje, a które było w posiadaniu Szwedów. Od paru już lat w westfalskich miastach Münster i Osnabrück toczyły się obrady kongresu pokojowego. Elektor chciał osiągnąć jedno, zdobyć Pomorze Zachodnie wraz ze Szczecinem i dzięki temu dostęp do morza. Od strony prawnej jego pozycja była silna. Niestety nikt nie popierał Brandenburgii i w rezultacie otrzymała ona tzw. Pomorze Tylne, a jako odszkodowania za ustępstwa dodatkowo biskupstwa Halberstadt i Minden a także arcybiskupstwo Magdeburg, które jednak Fryderyk Wilhelm zdołał objąć w swoje posiadanie dopiero w 1680 roku. Pokój westfalski przyniósł więc powiększenie posiadłości elektora, ale poniżej jego oczekiwań i bez upragnionego dostępu do morza poprzez port w Szczecinie.

Polityka wewnętrzna i zewnętrzna elektora wzajemnie się warunkowały i określały grę polityczna jaką prowadził on w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XVII stulecia. Uwidoczniło się to podczas wielkiej wojny północnej, kiedy to Fryderyk Wilhelm przełamał opór stanów poszczególnych terytoriów i zniósł przywileje podatkowe, uzasadniając to koniecznością utrzymania stałej armii, która zapewniłaby państwu bezpieczeństwo wobec zagrożenia zewnętrznego. Pierwsze, choć bez entuzjazmu, sytuację taką zaakceptowały stany Brandenburgii, a stało się to podczas landtagu w 1653 roku po burzliwych sporach i rokowaniach. Równocześnie jednak elektor zapłacił szlachcie wysoką cenę. Uznał wyłączność junkierskiej własności ziemi, władzę patrymonialną nad pańszczyźnianymi chłopami przywiązanymi do ziemi wraz z wszystkimi uprawnieniami władczymi i administracyjno sądowymi. Ze stanami Prus poszło mu już ciężej, ale i tam również udało mu się przeforsować swoje stanowisko dzięki rozbiciu współdziałania miast, a w szczególności Królewca, ze szlachtą. Dzięki temu i również dzięki wybuchowi wojny polsko – szwedzkiej, mógł on obciążyć podatkami mieszkańców, którzy starali się protestować  w różny sposób, jednak elektor nie cofał się nawet przed egzekucją wojskową. Uchwała landtagu z 1 maja 1663 roku definitywnie kończyła samodzielne rządy administracji stanowej w Prusach oraz zawierała uznanie przez stany konieczności płacenia podatków na stałą armię. Podatek ten uchwaliły wprawdzie na trzy lata, ale elektor nie miał już zamiaru rezygnować z jego ściągania. Nie ustała jednak opozycja przeciwko elektorowi, co obrazuje najlepiej sprawa Krystiana Kalksteina – Stolińskiego, który uciekła przed represjami do Warszawy i tam starał się na sejmie uzyskać poparcie dla swojej sprawy. Został on porwany przez agentów elektora a następnie stracony w momencie gdy Rzeczpospolita była zajęta grożącymi jej Turkami i nie mogła interweniować. Wybuch wojny polsko – szwedzkiej postawił Fryderyka Wilhelma po raz kolejny przed koniecznością wyboru. Czy wypełnić powinności lenne wobec swojego suwerena, czy wykorzystać jego kłopoty dla osiągnięcia jak największych korzyści? Po konsultacjach z członkami Tajnej Rady, przeważyła ta druga opcja i 17 stycznia 1656 roku elektor uznał się za wasala króla szwedzkiego z Prus Książęcych. W wyniku niepowodzeń szwedzkich  w Polsce, elektor w zamian za pomoc wojskową uzyskiwał nadanie czterech polskich województw z Poznaniem i Kaliszem na czele. W konsekwencji wojska elektora połączyły się ze szwedzkimi i pociągnęły razem z nimi na Warszawę, gdzie w dniach 28 – 30 lipca rozegrała się trzydniowa bitwa, do końca nie rozstrzygająca zwycięstwa. Fryderyk Wilhelm dowodził u boku Karola Gustawa. Elektor uczestniczył także w próbie podziału, czy można by rzec rozbiorowi ziem polskich, podpisując 6 grudnia 1656 roku traktat w Radnot na Węgrzech wspólnie z Rakoczym, księciem Siedmiogrodu, Bogusławem Radziwiłłem, Bohdanem Chmielnickim i Szwecją. Szybka klęska wojsk siedmiogrodzkich zapobiegła jednak realizacji tego planu. Wojna jednak trwała nadal i strona polska uznała, że konieczne jest przeciągnięcie elektora na swoją stronę idąc na ustępstwa wobec niego. Spotkanie polskiej pary królewskiej z Fryderykiem Wilhelmem nastąpiło w Bydgoszczy 30 października 1657 roku. Wcześniej 19 września podpisano w Welawie układ o pokoju i wieczystym sojuszu pomiędzy Brandenburgią a Rzeczpospolitą. W Bydgoszczy nastąpiło zaprzysiężenie  tego układu. Elektor w zamian za wystąpienie przeciwko Szwedom otrzymywał suwerenność w Prusach Książęcych i starostwo lęborsko bytowskie w lenno. Ponadto tytułem zastawu obiecano mu Elbląg oraz jako zwrot kosztów werbunku 120 tysięcy talarów płatne w ciągu trzech  lat. Gdyby Rzeczpospolita nie uiściła tej sumy, na co Fryderyk Wilhelm liczył znając wieczne problemy z gotówką, otrzymałby leżące na pograniczu wielkopolsko – pomorskim starostwo drahimskie. Elbląg miał elektor zdobyć na Szwedach a Polska mogła wykupić je za 400 tysięcy talarów. Teraz elektor pragnął energicznie kontynuować wojnę przeciwko Szwecji, a jego celem było zdobycie Pomorza Zachodniego. Wkrótce jedna, pod naciskiem Francji, rozpoczęły się rozmowy pokojowe a 3 maja 1660 roku został zawarty pokój w Oliwie. Tak więc i tym razem Fryderyk Wilhelm musiał pogodzić się z tym, że Pomorze o które tak bardzo zabiegał pozostanie nadal w rękach szwedzkich.

Rok 1657 stanowił decydujący krok na drodze do umocnienia międzynarodowej pozycji elektorów, którzy odtąd formalnie stali się równoprawnymi sąsiadami Rzeczpospolitej. Fryderyk Wilhelm doczekał się przydomku Wielki, co zważywszy na jego osiągnięcia słusznie mu się należy. Prusy Książęce, w których teraz był już suwerennym władcą, nazwał w swoim testamencie politycznym klejnotem Domu Brandenburskiego, pisząc: „Gdy Bóg najwyższy, za co Mu niechaj dzięki będą na wieki, okazał mi wielką swoją łaskę, że po tak uciążliwej i kosztownej wojnie wywalczyć zdołałem dla siebie suwerenność, strzeżcie jej dobrze jak drogiego klejnotu Waszego Domu. Albowiem tak ze strony Polaków jak i Prusaków samych ponawiać się będą usilne starania, by przywrócić poprzedni stan rzeczy, a od tego niechaj Bóg Was uchroni”.[3]

W latach sześćdziesiątych polityka elektora, oprócz dalszych działań na rzecz konsolidacji wewnętrznej i dążenia do definitywnego złamania oporu stanów Prus, skupiała się na sprawach polskich. Elektor czynnie uczestniczył w działaniach mających na celu zapobieżenie reformom w Rzeczpospolitej i przeciw planom elekcji vivente rege za życia Jana Kazimierza. W maju 1667 roku Wielki Elektor spisał cytowany już testament polityczny zawierający wskazówki dotyczące zarówno polityki zewnętrznej jak i wewnętrznej dla swoich następców.  Wyrażał on bez ogródek plany terytorialnej ekspansji, a jej głównymi kierunkami to opanowanie ujścia Odry, zdobycie łączności terytorialnej pomiędzy Brandenburgią a Prusami Książęcymi poprzez zagarnięcie polskiego Pomorza Gdańskiego i Warmii, oraz ekspansję w kierunku Śląska.

W latach 1673 – 1688 słabość gospodarcza jego państwa powodowała, że elektor chcąc odgrywać jakąś rolę w polityce europejskiej, musiał korzystać z subsydiów na pokrycie kosztów utrzymania silnej armii. Uzależniało go to jednak od obcych interesów, toteż jego wojska wielokrotnie walczyć musiały w wojnach, które nie przynosiły Brandenburgii korzyści. Ciągłe zmiany sojuszy i niedotrzymywanie umów sprawiły, że Fryderyk Wilhelm był traktowany drugorzędnie i jako niepewny sojusznik, a polityka ta nie dała rezultatów w postaci zdobyczy terytorialnych, do których tak dążył. Lata te to nieustanne wojny z Francją i Szwecją z którymi w ścisłym związku pozostawała polityka Jana III Sobieskiego, który chciał siłą odebrać Fryderykowi Wilhelmowi Prusy i osadzić tam swojego syna Jakuba. Dzięki jednak nie mogącej się zakończyć wojnie z Turcją król polski nie był w stanie przedsięwziąć żadnych kroków, które prowadziłyby do realizacji tego celu, z czego elektor był wielce rad. Aktywność w tej sprawie przejawiali jedynie Szwedzi, którzy zawarli z Polską tajny układ, ale z nimi elektor poradził sobie, ścigając armię szwedzką, uciekającą z Prus Książęcych aż po Rygę. Ostatnie lata wojny prowadził elektor ciężko chory na astmę i podagrę. Mimo tego wielokrotnie samodzielnie dowodził swoimi wojskami. Zmarł 9 maja 1688 roku a jego następcą został elektor Fryderyk III.

Pierwszym posunięciem nowego elektora było unieważnienie testamentu swojego ojca, który pod wpływem swojej drugiej żony pragnął wyposażyć dzieci ze swojego drugiego małżeństwa. Było to ostateczne zwycięstwo zasady primogenitury i niepodzielności terytorium państwa. Elektor kontynuował politykę swojego ojca ale bez wrodzonej mu energii, stanowczości, pracowitości i wyobraźni, a zwłaszcza zmysłu oszczędności, za to z właściwym mu zamiłowaniem do barokowej reprezentacji. W rezultacie braku zainteresowania osobistym sprawowaniem rządów wieloletnie rządy w państwie jako pierwszy minister objął jego zaufany Eberhard von Danckelmann. Prusy nadal dostarczały swych wojsk posiłkowych, tym razem cesarzowi, za subsydia i raz jeszcze poczuły się oszukane gdy z tego tytułu w pokoju zawartym w Ryswick w 1697 roku pomiędzy cesarzem a Francją nie uzyskały żadnych korzyści.

Natomiast niewątpliwym sukcesem Fryderyka była koronacja królewska.  Idea koronacji narodziła się zapewne w momencie gdy w Europie sięgali po nią inni książęta. Oto książę Orański wstąpił na tron angielski, w 1692 roku książę Hanoweru stał się elektorem Rzeszy, wreszcie w 1697 roku główny rywal wśród protestanckich książąt Rzeszy, elektor saski został królem Polski. Kiedy w 1700 roku zmarł król Hiszpanii Karol II, co rozpoczynało epokę nowej wielkiej wojny europejskiej, elektor nie czekał dłużej i zorganizował w Królewcu swoją koronację, uzyskując wcześniej poparcie cesarza za cenę sojuszu. I tak oto dnia 18 stycznia 1701 roku „w uroczystym pochodzie udał się król do wielkiej Sali zamkowej. Miał na sobie szkarłatne szaty z drogocennymi ozdobami przetykanymi brylantami, czerwone pończochy, długi purpurowy płaszcz sobolami obramowany i przymocowany spinką trzech wielkich diamentów. Usiadłszy natronie, nałożył sam sobie koronę na głowę i uchwycił prawą ręką berło, a lewą jabłko .Następnie udał się do pokoi królowej, którą sam ukoronował. Następnie para królewska udała się we wspaniałym orszaku do kościoła.”[4] Tak oto elektor brandenburski stał się królem w Prusach, jakże to odmienna ceremonia od tej opisanej na początku niniejszego referatu.

Bibliografia:

Bogucka M., Hołd Pruski, Warszawa 1985 r.

Kucner A., Ekspansja Brandenburgii nad Bałtykiem w wieku XV – XVIII, Poznań 1947.

Kamieński A., Polska a Brandenburgia – Prusy w drugiej połowie XVII wieku: dzieje polityczne, Poznań 2002.

Markiewicz M., Historia Polski 1492 – 1795, Kraków 2002.

Salmanowicz S., Prusy dzieje państwa i społeczeństwa, Warszawa 2004.

Szymczak B., Fryderyk Wilhelm, Wrocław 2006.

Wójcik Z., Historia powszechna wiek XVI – XVII, Warszawa 2006.


[1] Cytat za S. Salmonowicz, Prusy dzieje państwa i społeczeństwa, Warszawa 2004, s. 62.

[2] Cytat za A. Kucner, Ekspansja Brandenburgii nad Bałtykiem w wieku XV – XVIII, Poznań 1947, s. 71.

[3] Cytat za B.Szymczak, Fryderyk Wilhelm, Wrocław 2006, s. 119.

[4] Cytat za S.Salmonowicz, Prusy …, s. 108.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u