Europa naturaliter christiana?

Dla przeciętnego Europejczyka oczywistą i normalną jest otaczająca go rzeczywistość. Również kultura, która składa się na tą rzeczywistość jest dla niego niepodważalnym jej, czyli tej rzeczywistości składnikiem. Wielkim czynnikiem tworzącym tą rzeczywistość w naszym środowisku było chrześcijaństwo, które na kontynencie europejskim odegrało niepoślednią rolę. Ale czy stało się to naturalnie i była to jedyna droga Europy? Czy mogła ona wybrać inną drogę i czy doprowadziłoby to do powstania całkiem odmiennej kultury i społeczeństwa, czy może doprowadziłoby do stanu, w którym obecnie, pod względem kulturowym, światopoglądowym i religijnym się znajdujemy, pomimo odmiennej drogi?

W epoce przedchrześcijańskiej to nie Europa tworzyła całość. Czynnikiem spajającym ludzi było Morze Śródziemne, wokół którego skupiły się największe cywilizacje tworzące własne kultury. Morze Śródziemne było łącznikiem pomiędzy cywilizacjami Egipcjan i Greków, pozwalało na kontakty pomiędzy nimi zarówno pod względem kulturalnym jak i handlowym, militarnym i międzyludzkim, powodując wzajemne przenikanie się tych kultur. Obok nich istniało szereg mniejszych cywilizacji, które we wschodniej części Morza Śródziemnego tworzyły mozaikę wzajemnie oddziaływujących na siebie społeczności. Aleksander Macedoński, doprowadził do połączenie wszystkich tych cywilizacji w wyniku czego powstała kultura hellenistyczna, w której przenikały się czynniki i tradycja zarówno wschodnia jak i grecka co w efekcie spowodowało powstanie odmiennej i charakterystycznej tradycji i zwyczajów. Gdzieś w tej mozaice kulturowej usadowili się Izraelici, którzy swoją wiarą w jednego Boga byli jakby odosobnieni w otaczających ich politeistycznych religiach. Choć nie byli oni wyjątkiem, Persowie również wierzyli w jednego boga Achuramazdę, niebo i piekło. Dopiero Imperium Rzymskie spowodowało powstanie jednolitego i połączonego ze sobą w jednym organizmie politycznym świata śródziemnomorskiego. Ta jedność w znacznym stopniu spowodowała i ułatwiła rozprzestrzenianie się chrześcijaństwa, które w pewnym momencie rozwoju cywilizacyjnego stało się atrakcyjne również dla władców tego państwa. Choć początkowo to nie europejska część Rzymu była domeną chrześcijaństwa. W początkowym okresie to Bliski Wschód i Północna Afryka były terenami gdzie religia ta rozprzestrzeniała się bez przeszkód i najszybciej. Dopiero przyjęcie chrześcijaństwa i ogłoszenie go religią państwową spowodowało swobodne rozprzestrzenianie się go na kontynencie europejskim i zaprzestanie prześladowań. Szybko też zaczęła powstawać administracja i hierarchia kościelna obejmując coraz większe tereny. Do momentu kiedy Rzym był jednością nie było również podziałów w Kościele katolickim. Gdy cesarstwo zostało podzielone 395 roku powoli zaczęły się również uwidaczniać różnice i rywalizacja o władzę pomiędzy Wschodem i Zachodem. Doprowadziło to w końcu do trwałego podziału, który trwa aż do dzisiaj.

Dopóki chrześcijaństwo było słabe, nie posiadało własnej rozbudowanej hierarchii, dopóty szukało poparcia u silnych władców. Tak było w przypadku relacji pomiędzy Papieżem i Karolem Wielkim. To on był gwarantem istnienia papiestwa, zagrożonego przez Cesarstwo Bizantyńskie i jego chęć zawładnięcia Rzymem. Kto wie jak potoczyłaby się historia kontynentu, gdyby Papież nie znalazł tak silnego protektora. W miarę jednak jak Kościół zyskiwał na sile sytuacja zaczęła się zmieniać. Kościół chciał stać się czynnikiem wywierającym decydujący wpływ na to co dzieje się w chrześcijańskim świecie. Stąd walka pomiędzy papieżem jako duchowym przywódcą narodów chrześcijańskich a Cesarzem Rzymskim roszczącym sobie prawo do władzy świeckiej. I to właśnie o taką władzę chodziło. Przedstawiciele kościoła zaczęli docierać do różnych części kontynentu i do różnych grup społecznych. Byli wykształceni i nieśli ze sobą oświatę. Wszystkie kancelarie średniowiecznych monarchów wykorzystywały tą wiedzę. To dzięki księżom możemy dzisiaj oglądać pisemne świadectwa tamtych czasów, dzięki nim prosty człowiek dowiedział się kto to jest Bóg, Diabeł, co to jest grzech i jak powinno wyglądać wzajemne współżycie bliźnich. Miało to niewątpliwy wpływ na rozwój kulturowy społeczeństw i ówczesnej Europy, jak również ukształtowało jej jednolitość duchową. W końcu to kościół pierwszy stał się krzewicielem wiedzy, organizując pierwsze szkoły. Ale również ci sami księża uczyli nietolerancji, uczyli że ludzie innej wiary mogą albo przystąpić do Kościoła katolickiego, albo zginąć. Temu służyły krucjaty, które w swoim założeniu miały bronić ziemi świętej, ale często używane były również w innym celu, np. przeciwko Słowianom połabskim, lub przeciwko odwiecznemu wrogowi Rzymu Cesarstwu Bizantyńskiemu. Temu również służyła instytucja Świętej Inkwizycji.

Chrześcijaństwo było jednakże głównym czynnikiem kształtującym jedność duchową i kulturową Europy, na którą składają się  doświadczenia i tradycja mozaiki ludów, kultur i wpływów zewnętrznych ubogaconych przez kulturę chrześcijaństwa. Błędem kościoła było jednak stopniowe, w miarę rozwoju nauki i pogłębianiu wiedzy przez ludzkość, powiększanie przepaści pomiędzy światem  nauki i pragmatyki jak i nowszymi  kierunkami filozoficznymi. Proces ten przebiegał od średniowiecza aż do czasów współczesnych, stąd powszechne przekonanie o konserwatyzmie Kościoła i jego powolnym reagowaniu na zachodzące wokół zmiany. W chwili obecnej uważa się Europę za chrześcijańską, ale na jej terenie istnieją inne religie, a przez długi czas dużą jej część zajmowała Turcja, która do momentu gdy czuła się na siłach bezwzględnie zwalczała niewiernych, czyli chrześcijan. Do tej pory na Bałkanach mieszka wielu muzułmanów, a w planach Unii Europejskiej jest przyjęcie w swoje szeregi Turcji, kraju muzułmańskiego.

I w mojej opinii nie należy się temu sprzeciwiać tylko ze względów religijnych. Jedynym kryterium powinny być względy gospodarcze i polityczne. Również nie powinniśmy skazywać Europy tylko i wyłącznie na chrześcijaństwo, ponieważ Świat składa się z wielu religii i kultur, z których należy czerpać wszystko co najlepsze. Tym bardziej, że Świat staje się coraz mniejszy i być może w przyszłości opanuje go jedna wielka kultura, którą wszyscy będą uważali za własną.

Więc czy można użyć stwierdzenia Europa naturaliter christiana? Na pewno Europa wytworzyła specyficzną kulturę ale to, że stała się chrześcijańska zawdzięcza decyzjom jednostek i gdyby te decyzje były inne jej historia mogłaby potoczyć się całkiem innymi torami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u