Świętoszek Akt III

Świętoszek Akt III – Scena I

Damis, Doryna.

Damis jest wzburzony i grozi wybuchem skandalu. Chce się spotkać z Tartuffe’m i rozmówić się z  nim. Uspokaja go Doryna, która przekonuje go, że najlepiej sprawę załatwi jego macocha, do której Tartuffe słabość w sercu skrywa. Damis nie powinien się w to wtrącać i powinien odejść jak najszybciej, ponieważ swoją porywczością tylko popsuć wszystko może. Młodzieniec nie chce jednak się ruszyć i chowa się w gabinecie gdy nadchodzi Tartuffe.

Świętoszek Moliera

Świętoszek Moliera

Świętoszek Akt III – Scena II

Doryna, Tartuffe.

Tartuffe widząc Dorynę krzyczy do swojego sługi aby się modlił a jego dyscyplinę schował do jego rzeczy. Zanim służka zaczęła mówić podał jej chustkę, mówiąc żeby schowała swój dekolt i nie wodziła pobożnych ludzi na pokuszenie. Dziewczyna pomyślała ile obłudy jest w tym wszystkim co on robi a głośno powiedziała, że bardzo łatwo ulega on pokusom. Jej nie skusiłby widok całego jego nagiego ciała. W końcu przechodzą do sedna. Doryna informuje Tartuffe’a, że pani chce się z nim spotkać. Ten od razu mięknie i czeka zadowolony.

Świętoszek Akt III – Scena III

Świętoszek Moliera pdf

Świętoszek Moliera w formacie pdf do ściągnięcia na dysk.

Elmira, Tartuffe.

Tartuffe widząc Elmirę pobożnie życzy zdrowia jej duszy i ciału. Dopytuje się o jej samopoczucie, mówiąc że modlił się aby uległo poprawie gorąco. Elmira grzecznie odpowiada, a następnie mówi, że spotyka się z nim sam na sam aby odkrył on przed nią serce. Rozmowę z gabinetu podsłuchuje Damis. Tartuffe odczytuje słowa pani jako zachętę do wyjawienia swojego uczucia. Bierze ją za rękę i łapie za kolano. Okazuje się jednak, że Elmira nie to ma na myśli. Odsuwa się od niego z odrazą. Chce rozmawiać o planach męża dotyczących zamążpójścia jego i Marianny. Tartuffe odpowiada, że faktycznie mąż wspominał coś o tym, ale on nie jest tym zainteresowany. To ona, Elmira jest królową jego duszy i to do niej żywi czyste uczucie. Elmira początkowo dziwi się, ponieważ myślała że myśli on tylko o Bogu, ale Tartuffe przekonuje ją, że to nie przeszkadza jego miłości. Wręcz przeciwnie doszedł do wniosku że jest ona tak czysta, że musi pochodzić właśnie od Boga. Jest to dar, którego doświadczył. Nie przekonuje to Elmiry, która pyta się co na to powiedziałby jej mąż, gdyby się dowiedział o całej sytuacji. Zapewne nie miałby już tyle życzliwości dla jej adoratora. Tartuffe stwierdza, że jest pewny iż nie wyda go ona, pełna jest bowiem dobroci i zrozumienia. Elmira godzi się nie mówić o wszystkim mężowi pod warunkiem, że Tartuffe zrobi wszystko, żeby doprowadzić do ślubu Marianny i Walerego.

Świętoszek Akt III – Scena IV

Elmira, Tartuffe, Damis.

Damis dotąd podsłuchujący z gabinetu, wchodzi i mówi, że nie godzi się na ukrywanie tego co tu się stało. Dość ma już knowań Tartuffe’a, jego kłamstw oszczerstw i obgadywania wszystkich przed ojcem. Ma teraz okazję do zemsty i zamierza ją wykorzystać. Nie pomagają prośby Elmiry, Damis pozostaje przy swoim postanowieniu.

Świętoszek Akt III – Scena V

Orgon, Elmira, Damis, Tartuffe.

Damis wyznaje wszystko ojcu, mówiąc że hańbą byłoby dla niego, gdyby nie wiedział o tym. Elmira będąc zbyt łaskawą, postanowiła ukryć całą sprawę. Żona mówi, że nie potrzeba martwić kogoś gdy sama potrafi poradzić sobie z sytuacją.

  • Plemiona

Świętoszek Akt III – Scena VI

Orgon, Damis, Tartuffe.

Orgon z przejęciem pyta czy to prawdą być może co usłyszał, a Tartuffe przyznaje się do wszystkiego, mówiąc że jest łotrem, grzesznikiem i niebo za karę poddaje go tej próbie. Wszystko co mówi Damis jest prawdą i niegodny on jest pozostawać więcej w tym domu. Orgon przejęty jego przemową zwraca się do syna i nazywa go zdrajcą, łotrem i żmiją. Każe mu się zamknąć, a sam podnosi z kolan Tartuffe’a, który padł na nie w międzyczasie. Orgon jest oburzony, krzyczy że wszyscy w tym domu sprzysięgli się przeciw temu pobożnemu człowiekowi. Ale miarka się przebrała. Pokaże on kto tu rządzi. Dziś wieczorem jeszcze zmusi Mariannę do poślubienia Tartuffe’a. Każe synowi odszczekać swoje oszczerstwa, a gdy ten nie chce, przeklina go, wyrzuca z domu i wydziedzicza.

Świętoszek Akt III – Scena VII

Orgon, Tartuffe.

Tartuffe załamany oszczerstwami jakie go spotykają od wszystkich w domu, postanawia odejść, ponieważ wcześniej czy później Orgon uwierzy w któreś z nich. Ten zaprzecza mówiąc, że ani dnia bez niego, swego brata, przeżyć nie może. Tartuffe nie daje się długo prosić. Zostaje, ale odtąd unikać będzie jego żony, żeby nie wzniecać nowych plotek. Orgon nie chce o tym słyszeć. Wręcz przeciwnie. Od teraz cały czas siedzieć on będzie przy niej, a dodatkowo uczyni go swoim dziedzicem i wszystko mu zapisze jako swojemu zięciowi. Innych niech zazdrość zje żywcem. Tartuffe nie odmawia składając wszystko na wolę nieba.

KONIEC AKTU III

<<Świętoszek Akt II | Świętoszek Akt IV>>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u