Wesele akt III

Wesele - Stanisław Wyspiański

Wesele – Stanisław Wyspiański

Wesele - Andrzej Wajda

Wesele – Andrzej Wajda

Wesele – Akt III – Scena pierwsza. Gospodarz.

Gospodarz sam  w izbie znużony kładzie się na zestawionych krzesłach.

Wesele – Akt III – Scena druga. Gospodarz. Poeta, Nos, Pan młody, Gospodyni, Panna młoda.

Poeta i Pan młody przyprowadzają spitego Nosa i chcą go położyć spać. Jednak on nie chce. Opowiada że widzi las a w nim drzewa, które lecą precz. Panna młoda stwierdza, że spił się on ale Nos chce jeszcze wina, które podaje mu Poeta. Gospodarz natomiast pyta się Nosa gdzie się tak uwinął. Dopiero drugi dzień wesela a on już pada z nóg. Nos odpowiada że chciał się zagłębić w tym zdrowym tłumie ale jego natura spowodowała, że musi wyjść na plan pierwszy. Skarży się też na ból serca, a wszyscy mówią, że nie powinien pic gdy ma je chore. Ten odpowiada, że pije bo musi. Wtedy w piersi serce czuje i po polsku coś rozumie. Gdyby jeszcze Chopin żył, też by pił. Później Nos wspomina że tańczył z Morawianką i żeby na niego poczekała, gdy się prześpi to znowu zatańczą. Gospodarz znużonym głosem mówi, że jest bardzo śpiący, a Gospodyni wysyła go na łóżko. Ten jednak postanawia zostać w fotelu. Mówi dobranoc Nosowi, ale ten wcale nie chce usnąć. Opowiada jak całował Morawiankę i pił wino. Wypił go w końcu całą flaszkę a że w środku był jej włos, którym chciał wyciągnąć korek, wypił go razem z winem. Gdy chciał dalej całować dziewczynę runął jak głaz. Poeta mówi mu, że należy najpierw całować a potem pić. Gospodarz natomiast wygania ich chcąc w końcu spać. Pan młody z Poetą zaczynają zastanawiać się co się dzieje z człowiekiem gdy śpi a  Nos mówi, że gdy się wyśpi na ten temat powie mowę, ponieważ codziennie o tym myśli. Gospodarz znowu wygania wszystkich, a Nos w końcu zasypia.

Wesele – Akt III – Scena trzecia. Czepiec, Muzykant.

Czepiec kłóci się z Muzykantem, któremu zapłacił za to żeby mu grał. Ten wysyła go spać, mówiąc że już zagrał dla niego za jego pieniądze, a teraz niech potańcują inni.

Wesele – Akt III – Scena czwarta. Czepiec, Czepcowa.

Czepiec jednak nie daje za wygraną chcąc bić muzykantów, a jego żona próbuje go powstrzymać, mówiąc że jest on pijany i powinien iść do domu.

Wesele – Akt III – Scena piąta. Czepcowa, Gospodyni.

Czepcowa pyta się Gospodyni czy jej już śpi. Ta odpowiada że tak, a później przyglądają się miastowym i stwierdzają, że chyba im się tu podoba, skoro nie idą spać.

Wesele – Akt III – Scena szósta. Rachel, Poeta.

Rachel narzeka, że nie zbliżyli się za bardzo z Poetą, ponieważ jest ona wciąż nieśmiała. A gdy on wyjedzie to zapomni o niej co sprawi że ogarnie ją smutek. Poeta odpowiada, że smutek to piękno a gdy ten żal opanuje ją całą to powinna ubrać się modnie i pójść na bal. Tam się spotkają. Rachel pyta się go co będzie jeżeli smutek zmieni się w żal, a Poeta odpowiada że zamieni go w sonet lub lirykę, albo feleton powieści. Rachel pyta znowu co z muzyką w jej sercu która jest szczerą miłością do niego, a Poeta mówi, że znajdzie się ona w wierszu.

Wesele – Akt III – Scena siódma. Haneczka, Pan młody.

Haneczka dziękuje Panu młodemu, że mogła się tak wytańcować Mówi również, że chciała pocałować drużbę, za co karci ją Pan młody, a ona odpowiada, że przecież oni się całują. Pan młody mówi, że poetom to uchodzi, ale nie jej. Wszystko może robić tylko nie całować, bo drużba jest za głupi na to.

  • Plemiona

Wesele – Akt III – Scena ósma. Poeta, Maryna.

Poeta pyta Marynę dlaczego jest sama. Ta odpowiada, że pięknieje w samotności i mówi, że stał się on już szczęśliwy ponieważ upoetyzował wszystko w koło. A oni, chociaż nie są poetami, to wydaje się im, że ogarnia ich jakaś kaskada czułości. Poeta mówi, że może przez tę noc nieprzespaną i przetańczoną stali się aniołami. Maryna zastanawia się co z tą anielskością począć i dochodzi do wniosku że wsiądą do wozu, lokaj z bicza trzaśnie, a Poeta dopowiada że wszystko wtedy zgaśnie. Maryna mówi dalej Poecie, że podsłuchała chłopów, którzy mówili o Polsce, mówili że tak dalej być nie może i ona wierzy w to, ponieważ wydaje jej się to rozsądne. Poeta stwierdza, że nie ma co skarżyć się ciągle na biedę, a dziewczyna przyznaje mu rację. Trzeba iść za popędem a on czuje się przemieniony, choć nie chce się do tego przyznać przed samym sobą. Mówi, że tyle było wokół niego głupoty i podłości że można od tego oszaleć. A on czuje wszędzie poetyczność i słyszy jakby płacz, jakby łkanie. Maryna trochę wystraszona pyta się co mu jest i proponuje aby poszedł ochłonąć na zewnątrz na wichrze. On odpowiada że tam jest jeszcze gorzej, ponieważ tam są siły które raz go uwalniają a raz pętają, szczęście go mija a nieszczęście tuli. Maryna podziwia Poetę za to że tak wszystko pamięta i nad wszystkim się rozczula.

Wesele – Akt III – Scena dziewiąta. Czepiec, Kuba.

Czepiec przegania Kubę, mówiąc że tu starszeństwo się bawi, a Kuba odpowiada że powiedziałby mu coś gdyby się tak nie ciskał. Czepiec zainteresowany pyta się co? Kuba mówi, że ma on gdzieś iść razem z Gospodarzem bić Moskali. Opowiedział mu jak to zjawił się jakiś wielki pan i rozmawiał z Gospodarzem, a później ten zawołał Jaśka. Chłopak siadł zaraz na koń krzycząc; „bić Moskali„. Ten pan który się tu zjawił był z Ukrainy i miał chyba ze sto lat. Czepiec jednak nie wierzy mu ale Kuba mówi, że po przybyszu została złota podkowa, którą Gospodyni zaraz schowała. Czepiec postanawia rozmówić się z Gospodarzem.

Wesele – Akt III – Scena dziesiąta. Czepiec, Dziad.

W drzwiach Czepiec wpada na Dziada, który mówi mu że chłopi się ruszyli i złapali za broń. Jasiek po wsiach na koniu goni i wszystkich budzi a on, Czepiec, wójt, w tym czasie pije.

Wesele – Akt III – Scena jedenasta. Czepiec, Gospodyni.

Czepiec pyta Gospodynię co się dzieje wkoło, ale ta odpowiada że jej się wyszumiał i teraz śpi, a ona niewiele z tego rozumie.

  • korepetycje j.niemiecki
    Oferuję korepetycje z języka niemieckiego na wszystkich poziomach zaawansowania.

Wesele – Akt III – Scena dwunasta. Radczyni, Dziennikarz.

Radczyni pyta Dziennikarza jak to jest, że pomimo tak absorbującej pracy zwabiło go wesele. Ten odpowiada, że rad jest że mógł się na chwilę oderwać. W jego pracy nie ma nic na serio nie ma prawdy wszystko to prowizorka. Radczyni mówi, że wszystko zależy od człowieka, który decyduje czy ucieka z posterunku. Dziennikarz mówi że bywa on w różnych miejscach, gra w karty, spotyka się z przyjaciółmi, których coraz więcej brakuje. Z nudów przyjechał na wesele i dobrze jest mu tutaj.

Wesele – Akt III – Scena trzynasta. Radczyni, Panna młoda.

Radczyni pyta się Panny młodej, jak wyobraża sobie życie z wykształconym mężem i o czym będą rozmawiali wieczorem. Panna młoda mówi, że jeszcze nie wie i po co by mieli o czymś rozmawiać skoro nie byłoby nic do powiedzenia.

Wesele – Akt III – Scena czternasta. Panna młoda, Marysia.

Marysia mówi siostrze, że będzie ona tęskniła za tym domem w którym wyrosła, za rodziną z którą żyła i chociaż będzie panią i nie będzie harowała to będzie jej żal. Panna młoda odpowiada, że będzie to krótki żal i mała szkoda. Marysia mówi, że tu zostanie jej dusza, ale teraz niech się cieszy.

Wesele – Akt III – Scena piętnasta. Marysia, Ojciec.

Marysia rozmawia z Ojcem o weselu, a ten mówi że za chwilę już Panna młoda będzie na swoim i nic mu do niej. Rozmowa schodzi na małżeństwo Marysi, która ożeniła się ze swoim swatem, Wojtkiem, a  Ojciec zarzuca jej że mogła z Panem, którego on jej swatał. Córka odpowiada, że nic nie poradzi że się w swacie zakochała. Teraz jej trochę żal gdy patrzy na swoją siostrę. Ojciec pyta gdzie jej mąż a ona odpowiada że śpi, a jej kazał tu przyjść i potańcować jeszcze, do czego zachęca ją też jej Ojciec. Ale Marysi jest markotno i nie ma na to ochoty.

Wesele – Akt III – Scena szesnasta. Poeta, Panna młoda.

Panna młoda opowiada Poecie o śnie, w którym śnił jej się diabeł i złota karoca. Ale nie powinien on drwić z niej i dziwić się, ponieważ on na jawie takie rzeczy widzi i o tym opowiada. Poeta stwierdza, że z takiego bajania można sobie taki powóz kupić i niejednego diabła razem z nim. Panna młoda opowiada dalej jak w jej śnie biesy wiozły ją przez lasy, przez miasta, a gdy zapytała się dokąd tak gnają to odpowiedzieli, że do Polski. Pyta się Poety czy wie gdzie ta Polska jest. On odpowiada, że może jej szukać po całym świecie i tak jej nie znajdzie. Panna młoda stwierdza, że może w takim razie nie warto jej szukać, a mężczyzna mówi, żeby przyłożyła rękę do piersi, tam serce puka i to właśnie jest Polska.

Wesele – Akt III – Scena siedemnasta. Poeta, Pan młody.

Pan młody zapamięta tą noc na długo i nie tylko dlatego że jest to noc poślubna, ale również dlatego że ujęły go jakieś kleszcze przestrachu i grozy, że widział wiele widziadeł które odebrały mu sen. Poecie natomiast dodaje to siły i czuje się tak że mógłby wspiąć się na najwyższą skałę i jest pewny że stanąłby tam. Pan młody spokojne życie przy żonie i na łonie natury i nie potrzeba mu jakichś wielkich dzieł.

Wesele – Akt III – Scena osiemnasta. Pan młody, Poeta, Czepiec.

Pojawia się Czepiec z kosą w ręku. Pan młody pyta się go co się stało. Czepiec widzi że nie wiedzą co się dzieje i mówi że są oni ślepi i nie do nich przyszedł. Poeta mówi, że jeżeli do brata to śpi on i nie należy go budzić. Czepiec stwierdza, że nie dogadają się oni, ponieważ nie rozumieją go oni. Poeta potwierdza to.

Wesele – Akt III – Scena dziewiętnasta. Poprzedni, Gospodarz.

Czepiec budzi Gospodarza i mówi, że we wsi chłopi się burzą a on śpi. Ten ledwo rozbudzony pyta się o co chodzi a Czepiec odpowiada że nie w głowie mu spanie, chce działać i czeka na dalsze rozkazy. Musi on wstawać i iść do chłopów, którzy czekają aż przekaże on im rozkazy, które dostał. Gospodarz i pozostali są zdziwieni i nie wiedzą o co chodzi, a Czepiec mówi że wszystko jest gotowe, chłopi czekają z kosami i jeżeli panowie nie pójdą z nimi to kosy przeciw nim skierują. Mówi też, że to przecież oni rozpalili jego lica a Gospodarz stwierdza, że nie trzeba zaraz chwytać za ostrze. Poeta dodaje, że przecież się nic nie dzieje. Patrzą następnie przez okno gdzie zaczyna świtać i zachwycają się tym widokiem, a Czepiec zarzuca im, że zajmują się tylko takimi sprawami a nie wiedzą co się dzieje w duszy chłopów. Jest ich tu wielu, czekają i to wcale nie jest sen. Gospodarz nie może przypomnieć sobie co się wcześniej działo, choć świta mu coś w głowie. Czepiec mówi, że w głowie im tylko majaki i przypomina Gospodarzowi, że był ktoś u niego i kazał mu rozesłać wici. Każe im wyjść i  zobaczyć co się dzieje na drodze krakowskiej, wtedy może zrozumieją. Poeta mówi, ze wyjrzy, ponieważ stąd też widać.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta. Pan młody, Czepiec, Gospodarz.

Pan młody mówi, że niepotrzebne są gniewy i że Czepiec jest rozpalony. Ten odpowiada, żeby poszedł zobaczyć na gościniec to będzie wiedział dlaczego.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta pierwsza. Gospodarz, Czepiec.

Gospodarz mówi że są oni pijani, a Czepiec woła przez drzwi parobków. Wchodzi ich dwóch, w tym Kasper i stają oni na warcie przy drzwiach.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta druga. Gospodarz, Czepiec, Parobcy.

Czepiec pyta Gospodarza kto u niego był i jaki rozkaz mu dał, ale on nie może sobie przypomnieć.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta trzecia. Poprzedni, Pan młody.

Pan młody wchodzi drzwiami z zewnątrz i mówi że przeleciało przy nim stado białych gołębi. Woła Jagę, swoją żonę, ale Kasper który stoi przy drzwiach weselnych mówi, że nie trza tu im żadnych bab.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta czwarta. Poprzedni, Panna młoda.

Panna młoda jednak wchodzi do izby odpychając Kaspra i wymyślając mu, a ten mówi jej że lepiej poszłaby się przespać ze swoim mężem.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta piąta. Poprzedni, Poeta.

Do izby wpada Poeta, krzycząc że z pól zerwało się stado wron, a na niebie w chmurach dzieją się jakieś dziwne rzeczy. Pan młody patrząc przez okno przypatruje się pierwszym zorzom.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta szósta. Poprzedni, Gospodyni.

Gospodyni wchodzi i mówi, że całe pole pod Krakowem roi się od kos. Poeta stwierdza, że musi to zobaczyć i wybiega z Gospodynią.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta siódma. Poprzedni, bez Poety i Gospodyni.

Pan młody i Panna młoda, która pokazuje mu że dają im jakieś znaki, wybiegają również.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta ósma. Poprzedni, bez państwa młodych, Poeta.

Poeta, który wrócił, mówi że słyszał już śpiew i głosy, ale szalejący wiatr zagłuszył wszystko.

Wesele – Akt III – Scena dwudziesta dziewiąta. Poprzedni, Pan młody.

Pan młody wbiega i mówi, że z zorzy zrobił się krwawy sznur na niebie.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta. Poprzedni, Panna młoda.

Panna młoda wchodzi i mówi że na ganeczku siadł ogromny kruk, potem wzbił się i spadł strząsając z brzóz rosę. Później odszedł.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta pierwsza. Poprzedni, Gospodyni.

Wpada Gospodyni i mówi do Czepca, żeby poszedł spać i po co wszyscy się kos czepili. Kasper odpowiada, że coraz więcej ich przybywa.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta druga. Poprzedni, wielu chłopów z kosami poubieranymi jak do drogi.

Gospodyni krzyczy: ?Gwałtu rety?, a Gospodarz zastanawia się cały czas gdzie się mają oni udać. Nie może sobie jednak przypomnieć, a Poeta mówi że w nocy nawiedził go duch w czarnej zbroi i mówił, żeby wytężał słuch. Gospodarz pyta czy oni tam słyszą jakiś śpiew z góry a Poeta odpowiada że to może biesy śpiewają w wichrach. Pan młody mówi do Panny młodej, że dzisiaj piękna jest pogoda po wczorajszych wichrach i jest ona już jego.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta trzecia. Poprzedni, Haneczka, Zosia.

Haneczka mówi do Pana młodego, że w powietrzu odbywają się jakieś wojny a brat jej odpowiada, że można popaść w obłęd, tyle rzeczy dziwnych się dzieje. Następnie zwraca się do Czepca podziwiając jego kosę nastawioną na sztorc. Mówi, że można by nią ciąć po niebie, na co oburza się chłop. Nie daje jej też dotknąć swojej broni, mówiąc że ona nie dla niej. Gospodarz w końcu przypomina sobie swojego nocnego gościa. Staszek i Kuba przypominają mu, że trzymali oni konia, a Gospodarz myśli nadal intensywnie. W końcu przypomina sobie Wernyhorę i jego rozkazy. Gospodyni mówi, że całe błonia pod Krakowem pełne są ludu, a Gospodarz że mają czekać aż na gościńcu od Krakowa zacznie się ruch i zapieje pierwszy kur. Gościńcem ma przybyć Wernyhora, trzeba mu się pokłonić, a potem siąść na koń i ruszać. Wszyscy wsłuchują się w odgłosy, oczekując na spodziewany tętent. Naraz zaczyna się zbliżać odgłos kopyt końskich i jest coraz głośniejszy. Ustaje on przy dworze i słychać czyjeś kroki. Wszyscy stoją przejęci i w oczekiwaniu. Jedni klękają, inni chwytają za szable, pistolety i inną broń wiszącą na ścianie. Wtedy do izby wchodzi pierwszy drużba.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta czwarta. Jasiek.

Jasiek wpadł do izby i przygląda się wszystkim zdziwiony. Przypomina sobie, że miał zadąć w złoty róg, ale zginął mu on. Został mu się tylko sznur. Za nim wchodzi Chochoł.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta piąta.

Chochoł mówi Jaśkowi, że spadła mu czapka. On mówi, że jak się schylał to może wypadł mu ten róg. Chochoł mówi że miał on czapkę z piór, miał on złoty róg, teraz został mu się ino sznur. Jasiek biega w koło i w końcu staje przerażony.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta szósta.

Jasiek mówi, że już świt i musi iść do swojej pracy, ale jak sobie da rade sam, kiedy wszyscy stoją z otwartymi ustami i pomarszczonymi czołami jak zaczarowani. Zgubił on gdzieś złoty róg, czapkę wiatr mu z głowy zdarł, ostał mu się ino sznur.

Wesele – Akt III – Scena trzydziesta siódma.

Wchodzi Chochoł i mówi, że to ich lęk i strach tak ich zaczarował. Żeby ich odczarować musi im powyciągać z rąk kosy i inną broń, ustawić ich w pary jak do tańca a on zacznie grać muzykę. Jasiek czyni to wszystko i po chwili stwierdza, że czar minął. Ale Chochoł mówi mu, że to drugi czar i w takt muzyki śpiewa:

Miałeś, chamie, złoty róg, miałeś, chamie, czapkę z piór: czapkę wicher niesie, róg huka po lesie, ostał ci sie ino sznur, ostał ci sie ino sznur.

Nagle słychać pianie koguta. Jasiek przytomnieje i zaczyna krzyczeć do wszystkich żeby siadali na koń i chwytali za broń. Jednak nikt nic nie słyszy, a  Chochoł powtarza: „Miałeś chamie złoty róg, ostał ci się ino sznur„. Chłopcu dech zapiera i wciąż przestraszony mówi on, że nikt nic nie słyszy, a Chochoł powtarza swoją kwestię!

 KONIEC

<<Wesele Akt II

 

  1 comment for “Wesele akt III

  1. 2013/05/23 o 10:56

    Bardzo podoba mi się ta strona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

stat4u